|
Jednym z najczęstszych skutków otyłości jest cukrzyca, która sama w sobie sprzyja przyrostowi masy ciała.
Co się dzieje w twoich tkankach?
Otyłość sprawia, że organizm staje się oporny na insulinę, którą produkuje trzustka. Stan ten lekarze określają jako insulinooporność. W szczególności to negatywne zjawisko dotyczy mięśni, podskórnej tkanki tłuszczowej i wątroby. To one spalają glukozę w największym stopniu, co obniża jej poziom we krwi. Ponadto większe komórki tłuszczowe występujące u osób otyłych są mniej wrażliwe na działanie insuliny co powoduje, że mimo wysokiego stężenia insuliny we krwi glukoza nie jest prawidłowo przyswojona przez komórki i przetwarzana na energię. W tej sytuacji trzustka produkuje jeszcze więcej insuliny, co prowadzi do wzrostu wagi. Gdy trzustka nie jest już w stanie produkować więcej insuliny, rozwija się cukrzyca, a pacjent musi dostarczać insulinę w postaci preparatów. I tu zaczynają się schody, ponieważ niektóre leki stosowane w leczeniu sprzyjają przyrostowi masy ciała. Wyjątek stanowi jeden z długo działających analogów insuliny, który ma poparte badaniami działanie ułatwiające chudnięcie, ale jest on odpłatny. Otyły diabetyk staje przed dylematem: albo zrezygnować ze stosowania insuliny, co grozi poważnymi powikłaniami zdrowotnymi, albo poszukiwać innych dróg. Pozostaje dieta i ruch. Ale w przypadku diabetyka te działania muszą być pod kontrolą.
Dieta tak, ale jaka?
Ogólna zasada jest następująca: 45-50 % codziennego menu powinny stanowić węglowodany, przy czym w cukrzycy odgrywają one szczególną rolę. Są to cukry proste lub złożone. Proste, czyli słodkie w smaku (cukier, miód, owoce, soki owocowe) lub złożone, czyli nie słodkie w smaku (chleb, krakersy, ziemniaki, makarony, kasze, ryż). Na potrzeby diabetyków specjaliści opracowali tzw. wymiennik węglowodanowy, który zawiera 10 g węglowodanów i który podnosi cukier we krwi o ok. 40 mg %. Sięgając po odpowiedni produkt trzeba wiedzieć, ile dostarcza się cukru swemu organizmowi. Każdy z nas potrzebuje także białka, które powinno stanowić 15-20 % (mięso, mleko oraz ich przetwory, produkty zbożowe, nasiona). I ostatnia grupa to tłuszcze, których powinno być ok. 30-35 % w codziennej diecie, które także stanowią źródło energii. Ta ostatnia grupa produktów odznacza się wysoką kalorycznością, dlatego przy nadwadze i otyłości należy je wyeliminować lub zdecydowanie ograniczyć. Na talerzu osoby odchudzającej nie mogą znaleźć się boczek, słonina, schab, golonka, szynka. Wskazane są chudy drób, ryby. Ale na czarnej liście znajdują się także słodycze oraz słodkie owoce. Szczególnie zdradliwe jest pieczywo cukiernicze przemysłowe, np. 10 dag chrupiących, pozornie chudych herbatników zawiera 437 kcal, czyli tyle samo co 10 dag piersi indyka bez skóry, a więcej niż 10 dag miodu.
- W cukrzycy podstawą diety jest systematyczne jedzenie, czyli jeżeli zamierzamy schudnąć, to najlepiej zjadać 5 małych posiłków. Pożądaną stopniową utratę masy ciała (około 1 kg/tydzień) da nam umiarkowane zmniejszenie bilansu kalorycznego (o 500-1000 kcal/dzień) – radzi diabetolog, dr Alicja Milczarczyk z Poradni Diabetologicznej w Warszawie.
Indywidualną dietę można opracować w porozumieniu z lekarzem prowadzącym lub zaopatrzyć się w tabele kaloryczności potraw, które są dostępne w księgarniach. Pozornie trudne na początku liczenie, po krótkim czasie, staje się bardzo łatwe.
Ruch, ale po konsultacji z lekarzem
Wskazany jest jako ważny element odchudzania. Wysiłek fizyczny nie tylko pozwala stracić kilogramy, ale także obniża poziom cukru we krwi i uwrażliwia tkanki obwodowe na działanie insuliny, co pozwala na zmniejszenie dawki leków. Ma także wiele innych zalet. Obniża ciśnienie tętnicze i stężenie cholesterolu we krwi, redukuje stres, wzmacnia mięśnie i kości, dodaje energii do życia, poprawia sen. Ale rodzaj wysiłku fizycznego musi być wprowadzany rozważnie, najlepiej po konsultacji z lekarzem – podkreśla diabetolog. Dlaczego? Ponieważ cukrzycy, zwłaszcza u osób starszych często towarzyszy choroba niedokrwienna serca i inne powikłania sercowo-naczyniowe. Nim lekarz podejmie decyzję, jaki rodzaj aktywności jest najlepszy dla pacjenta, musi przeprowadzić badania, np. EKG, próbę wysiłkową, które pokażą, czy nie ma przeciwwskazań do intensywnego wysiłku fizycznego. Drugim ograniczeniem jest neuropatia (uszkodzenie nerwów obwodowych) i zespół stopy cukrzycowej. Nie można zalecać intensywnych spacerów lub biegów pacjentowi, który nie ma czucia w nogach lub ma je zaburzone. Jeżeli wybierze się na spacer, do tego w niewygodnych butach może powstać otarcie, potem owrzodzenie, w konsekwencji zespół stopy cukrzycowej, zagrażający amputacją stopy. Kolejnym przeciwwskazaniem jest zaawansowana retinopatia oraz zmiany profileracyjne na dnie oka. Polegają one na tworzeniu się na dnie oka niepełnowartościowych naczynek krwionośnych, które przy wysiłku mają tendencje do pękania. Następuje wtedy wylew do ciała szklistego oka, co może być powodem utraty wzroku. Dlatego otyły chory na cukrzycę nim zacznie ćwiczyć musi porozmawiać z lekarzem.
Co ćwiczyć?
Doskonałe są codzienne spacery lub nordic walking. Zaczynamy powoli, np. od kilku minut dziennie, potem stopniowo wydłużamy czas. Najlepsze efekty przynoszą regularne ćwiczenia minimum 5 razy w tygodniu po 30 minut, po posiłku. Przed ćwiczeniami czy dłuższym spacerem należy zmierzyć glukometrem poziom cukru we krwi. Jeżeli jest poniżej 100mg%, wystarczy zjeść małą przekąskę. Przed spacerem warto zaopatrzyć się w coś słodkiego. Jeśli w trakcie spaceru pacjent odczuwa objawy niedocukrzenia, należy po nią sięgnąć lub też wypić coś słodkiego. Jeśli wysiłek był znaczny w porównaniu z normalnym dniem, w tym dniu zaleca się częściej sprawdzać poziom cukru, ponieważ niedocukrzenie może wystąpić nawet kilka godzin po wysiłku.
za:.poradnikzdrowie.pl/autor: Bożena Zwolińska
|
|
|